3 Ervaringen in samenwerking met het Rijk

3.3 regio deals

dzić do nieprawidłowego obciążenia jednej grupy ubez­

pieczonych na rzecz innych.

— 28 —

W obec tego konieczne jest! zwolnić od przymusu ubezpieczenia w zakresie pomocy lekarskiej, tych, k tó­

rzy tej ustawowej opieki nie potrzebują i nie pragną, przez przywrócenie normy maximálnej płacy rocznej, powyżej której obow iązek ubezpieczenia ustaje wraz z istotną po­

trzebą.

C.

Czy monopol pomocy lekarskiej znajduje gospodarcze uzasadnienie.

Słusznie stw ierd za p ro je k t ubezpieczenia z ro k u 1918, iż pom oc w chorobie dotyczy bezpośrednio i n aj­

istotniej sam ych ubezpieczonych i pom oc le k a rsk a w inna w e w szystkich szczegółach odpow iadać ich potrzebom i wym aganiom .

W obec tego zagadnienie szkody lub pożytku, jakie przynosi ograniczenie sw obody obyw ateli w w yborze sposobu tej ustaw odaw stw em unorm ow anej opieki le k a r­

skiej, jest aktuałnem .

W dążeniu do zaspokojenia rzeczyw istych p o trzeb ludności, państw o sięga w w yjątkow ych w y p ad k ach do zabezpieczenia koniecznego m inimum opieki drogą u s ta ­ w odaw stw a; co nie jest jednak rów noznaczne z w p ro w a ­ dzeniem monopoli.

Nie w chodząc z k ry ty k ę naszego ustaw o d aw stw a socjalnego, pragniem y ująć kw estję m onopolu pom ocy le ­ k arskiej w tery to rjaln y c h K asach Chorych, jako zagadnie­

nie gospodarcze i społeczne.

N asuw a się pytanie, czy istotnie adm inistracja e ta ­ tysty czn a opieki lekarskiej z om inięciem sw obody k o n ­ kurencji jest konieczna i lepsza od gospodarki pryw atnej.

W szelkie m onopole w yw ierają pew ien w pływ n a ży­

cie gospodarcze kraju. D latego też nie od rzeczy będzie w ysłuchać opinji pow ażnych czynników gospodarczych w przedm iocie gospodarki publicznej i pryw atnej. M ię­

— 29 —

d zynarodow a Izba H andlow a — instytucja, zajm ująca w y ­ bitn e stanow isko w życiu gospodarczem , przeprow adziła w e w szystkich k rajach kultu raln y ch an k ietę w celu uzy­

skania danych porów naw czych gospodarki publicznej i pryw atnej. M aterjał te n służył za p odstaw ę ciekaw ej, rzeczow ej i interesującej dyskusji n a K ongresie M iędzy­

narodow ej Izby w A m sterdam ie, dyskusji, k tó ra w re z u l­

tacie p rz y b ra ła oblicze następującej uchw ały:

„inicjatyw a p ry w a tn a i g o spodarka p ry w a tn a s ta ­ now ią najw ięcej celow e środki dla osiągnięcia p ostępu i zw iększenia dobrobytu pow szechnego. G osp o d ark a p ry ­ w atn a w ykazała, że lepiej, niż g o spodarka publiczna, p o ­ trafi się zastosow ać do rosnącej złożoności potrzeb bie­

żących, do przewidywania i rozwijania potrzeb przy­

szłych, W sk u te k nieu stan n y ch w ysiłków , prób i p oszuki­

wań, daje g o spodarka p ry w a tn a gw arancję ulepszeń te c h ­ nicznych; p rze z zm niejszanie kosztów rozszerza zdolność nabyw czą zespołu konsum entów .

P rzed siębiorstw o p ry w a tn e ponosi całe ryzyko, gdy przedsiębiorstw o publiczne p rze rz u ca go n a podatnika.

Z tego pow odu gospodarka prywatna jest ważnym ele­

mentem ochrony finansów publicznych. G ospodarkę p u b ­ liczną m ożna uspraw iedliw ić w w ypadkach, gdy jej p o ­ czynania są nierozłączne z poczynaniam i adm inistracji.

P aństw o w w ielu w y p ad k ach m oże z pożytkiem w ycofać się z roli przed sięb io rcy i ograniczyć się jedynie do w y ­ k o nania k o n tro li."

P re zy d e n t S tanów Zjednoczonych A. P,, H e rb e rt H oover stw ierdza, iż gospodarka p aństw ow a w p rze d się ­ bio rstw ach nie gw arantuje w ysuw ania na czoło n a jb a r­

dziej uzdolnionych jednostek. N ajistotniejszym p o stu la ­ tem jest aby stanow iska kierow nicze zajm owali jedynie ludzie w ybitnego ta le n tu i ch a ra k te ru . T aki dobór jest możliwy w atm osferze wolnej konkurencji.

— зо —

Życie p rak ty c zn e potw ierdziło w całej rozciągłości słuszność tw ierdzeń M iędzynarodw ej Izby H andlowej. J a k już poprzednio z naszych w yw odów w ynikało, m onopolo­

wa gospodarka opieki społecznej nie stanow i elem entu ochrony finansów publicznych, lecz przeciw nie w okresie najkrytyczniejszym dla naszej gospodarki narodow ej w chwili najniebezpieczniejszej w yciąga p o d przym usem nadm ierne' sumy, nieodpow iadające poziom ow i i w artości św iadczeń ty ch K as na rzecz ubezpieczonych. P o d k re śla ­ my tu jeszcze raz, iż obecny poziom św iadczeń K as C ho­

rych na rzecz ubezpieczonych m ożna i należy osiągnąć kosztem znacznie niższym od opłat n a rzecz K as C horych Z po d k ą tu w idzenia gospodarczego niem a dość d o sadne­

go term in u n a określenie skostniałej, b ard zo kosztow nej biurokratycznej gospodarki m onpolow ych, terytorialnych Kas Chorych, k tó re w dużej m ierze i zbyteczne w ycień­

czają nasz organizm gospodarczy.

O graniczające sw obodę obyw ateli m onopole w z a ­ k resie św iadczeń socjalnych m iałyby ty lk o w ów czas swe uzasadnienie gospodarcze, gdyby osiągały w yznaczony cel, w naszym w ypadku opiekę lek a rsk ą, m niejszym n a ­ kładem niż to miało m iejsce w k a sac h p ry w atn y ch lub kom unalnych. N akład ten jednak w polskich te ry to ria l­

nych K asach C horych jest, jak to w id zieliśm y /d w u k ro tn ie wyższy od n a k ła d u K as zastępczych, k tó re kosztem o, p o ­ łowę niższym dają swym członkom św iadczenia w sz er­

szym zak resie, niż m onopolow e k a sy uprzyw ilejow ane

i lite rą p raw a obw arow ane, Zam iast dążyć do niszczenia doskonalszych i bardziej gospodarczych form pom ocy le ­ karskiej, należało b y k ierując się zdrow ym sądem , wziąść z nich w zór i otoczyć te racjonalne ośrodki rzeczow ei opieki w zakresie pom ocy lekarskiej specjalną ochroną.

Inaczej bow iem usiłow ania zm ierzające do zhkw

ido-— 31 ido-—

w ania tanich a skutecznych organi zacyj pom ocy leka-- ski’ch uw ażać należałoby, za nowy rodzaj w andalizm u nie będącego w stanie odbudow ać lepszej form y lub rów nej od bezm yślnie zburzonej.

Je ż e li uw zględnić nasz niski poziom kapHalizacji, niski dochód społeczny i b ra k dostatecznego k a p ita łu o b ­ rotow ego, to w ów czas jeszcze bardziej w ystępuje koniecz­

ność reform y pom ocy lek arskiej i zniesienie monopolu Kas Chorych, k tó ry ciąży najniepotrzebniej na naszej gospodarce narodow ej.

Sam fanatyzm idei nieuwzględniający w pełni praw życia nie jest dostatecznym i wystarczającym motywem usprawiedliwiającym zachowanie dotychczasowych form niewoli monopoli opieki lekarskiej, który krzywdzi gospo­

darkę narodową, niew oli z której na wzór korsarstwa średniowiecznego wykupić się można w ysoką opłatą daną za formalne nic.

W acław K onderski w swej p rac y p, t. „Istota i g ra ­ nice gospodarcze ubezpieczeń społecznych“ mówi,' iż:

„U bezpieczenia społeczne leżą w bezpośrednim in- te re n ie życia gospodarczego, a w szczególności w in te r e ­

sie produkcji i to nie tylko z racji politycznych i it. d., ale z pow odów bezpośrednio gospodarczych. N ależy je d ­ n ak m ieć n a względzie, ażeby w p ra k ty c e nie zaprzeczyć tem u stanow i rz e c z y przez tak ie k ształto w an ie ciężarów ubezpieczeń, k tó re b y utru d n iło w ytw órczości narodow ej zdolność utrzym ania się i rozw oju w obliczu konkurentów . Jed y n ie tylko polityka, m ająca konieczność n a oku, a więc zapew niająca m ożność n a ra stan ia bogactw a narodow ego, sekuruje trw ało ść i rozw ój d o b robytu najszerszych mas ludności. To też taniość organizacji ubezpieczeń i w m ia­

rę m ożności najzupełniejsze, a stałe kierow anie śro d ­ ków zbieranych p rzez ubezpieczenia, z pow rotem na

ry-— 32 ry-—

nek w p o staci siły nabyw czej ubezpieczonych, — oto cen­

tra ln y p u n k t p raktycznego zagadnienia“ .

U nas jednak míe taniość, lecz niesłychana k osztow ­ ność ubezpieczenia na w y padek choroby, jest w ybitną cechą c h arak tery zu jącą m onopol opieki lekarskiej. I lu ' struje to TA BLICA Nr, 6,

D eficytow y budżet stolicy obciążony (w okresie ob­

niżki p ła c i redukcyj pracow ników ) w zakresie pom ocy lekarskiej praco w n ik ó w gazowni zb y teczn ą sum ą złotych 350,000 na rzecz K asy Chorych jest jaskraw ym p rz y k ła ­ dem niezdrow ych i gorszących p odstaw m onopolu opieki lekarskiej. Z pod k ą tu w idzenia gospodarczego faw o ry ­ zow anie i utrzym anie kosztow nego m onopolu Kas Chorych nie znajduje uzasadnienia,

Z innych m onopoli społeczeństw o .zyskuje p o śre d ­ nio, gdyż państw o przejm uje zyski, idące n a pokrycie b u d ­ żetu. O m onopolow ych tery to rjaln y c h K asach C horých tego pow iedzieć nie można, przeciw nie, zarów no dochód społeczny jak i k a p ita ł obrotow y w obecnym okresie, ńszczuplany zostaje niezm iernie w ysokiem i składam i na rzecz K asy Chorych.

Je że li w eźm iem y p o d uw agę fakt, że dochód sp o ­ łeczny w Polsce p rzy padający n a głow ę m ieszkańca jest niezm iernie-niski w porów naniu do innych państw , to w ów ­ czas staje się jasne, iż u nas nie wolno nam obciążyć w y­

d atków personalnych k osztem ubezpieczenia na w ypadek choroby, w w ysokości przybliżonej n a w e t do w ydatków na te n cel innych państw .

Na TABLICY Nr, 7 widzim y zestaw ienie dochodu sp o ­ łecznego siedimu p a ń stw i zestaw ienia kosztu ubezpiecze­

nia na ubezpieczonego, Z zestaw ienia tego w ynika jas­

no, iż stanow czo za dużo kosztuje nas ubezpieczenie na w ypadek choroby w m onopolow ych tery to rjaln y ch k asach chorych.

Or g a n í z a c j a

Pon о с у Le ka r s k í e і

Za k r e s Ор іе н і

00-Ci.'JZENie ŮODiOpU

Ô T 0 2 » U h E K O B C i Ą Z - E N ! А

flONOPoiok/E Казуchorych Ü STAWO­

WY 6i5-3%

íooiow ejKasv OsiaĘDNioŚci WťZ&ZY і&% Ш Ж І

j ßuSKiEJ Kouei Fanstwowë] Овітчіт

(MagistraturastWAR3ZAWY Wyzszy 2 3 -5 ,5 %

Banku PoL3>K¡Eao . і 3-21 % ЩШВШ Ш і

Gmíny m.« (i¿i. K r a k o w 11 4 %

Pr z é c í e t n y

Ko s z t Ka s ¿ a s t ç p c z y c h -— 3 ,о 7 % Ш Ш а

P o r ó w n a n i e

Ko s z t ó w Ор і е к і Le k a r s k i e j

— 34 —

Je że li nasze ustaw odaw stw o spoełczne nie m a być w yrazem doktrynerskiego stosunku do zagadnień społecz­

nych, lecz w yrazem konieczności życiow ych i słow am i p, GłąbińskegO’, tylko: ,,w ażne w zględy hum anitarne, spo­

łeczne i polityczne p chnęły p ań stw a now ożytne na drogę ustaw odaw stw a socjalnego“, to w ów czas ustaw odaw stw o to winno resp ek to w ać p o stu la ty społeczne i gospodarcze.

E tatyzacja lecznictw a drogą m onopolu opieki le k a r­

skiej kosztem likw idacji bardziej gospodarczych i sk u te c z ­ niejszych form tejże opieki, nie da się pogodzić z powyż- szem i postulatam i.

W dyskusji nad referatam i prof, d r-а A dam a K rzy­

żanow skiego i Dyr, A ndrzeja W ierzbickiego na tem at

„zagadnienie e ta ty zm u “, „chorąży etaty zm u polskiego“

p. min. Stefan S tarzyński p o d k reślił słuszność wyw odów prof. K rzyżanow skiego i pow iedział: całkow icie p o d zie­

lam pogląd prof. K rzyżanow skego, gdy mówi, że w zagad­

nieniu etatyzm u chodzi mu o m iarę.

I w łaśnie tej m iary w przedm iocie przym usu nale­

żenia do m onopolow ych kas chorych nie ma, na sk u tek czego doskonalszym formom opieki lekarskiej, p rac u ją ­ cych ekonm icznie i obciążających w znacznie mniejszej m ierze dochód społeczny groz. zanik na korzyść nieracjo­

nalnie, gdyż za drogo pracujących tery torjalnych kas.

D

JAK SIĘ PRZEDSTAW IA OPIEKA LEKARSKA

In document From: Date: To: Subject: Attachments: Van: Verzonden: Aan: Onderwerp: Van: Verzonden: Onderwerp: (pagina 36-40)